środa, 30 grudnia 2015

Opóźnienie




Tak jak w tytule. Niestety, wyjechałam -.- też nie skaczę  radości ale opowiem w komach szczegóły. Sprawwa jest taka, że wrócę dopiero w sobotę wieczorem..  ale dobra sprawa jest taka, że mam tutaj neta i laptopa! I również sylwestra w pokoju a rodzice na imprezę.. więc MOŻLIWE że napisze jutro rozdział, ale zrozumcie - okres świąteczny jest więc trudno znaleźć 7 godzin na rozdział xD Ale spróbuję, a jak nie to postaram się w weekend, ale nic nie obiecuję! Wiem, że dawno nie było.. ale proszę o zrozumienie i wybaczenie!
I odrazu życzę wam udanego Sylwestra! :)

środa, 23 grudnia 2015

Wesołych Świąt :)





Mamy dzisiaj 24 grudnia, Wigilia :)

To 2 Wigili na blogu, ale pierwsza w tym gronie :) Więc życzę Wam moi kochani zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń, znalezienia swojej drugiej połówki, rozwinięcia pasji, dostania się do wymarzonych szkół, świetnych ocen i czerwonego paska na świadectwie, znalezienia cudownych książek, cierpliwości do rodzeństwa i czego tam sobie życzycie :)
A Z okazji Nowego Roku... :D To udanej imprezy, żebyście zapamiętali przynajmniej kawałek :D Świetnej zabawy ^^ I żeby rok 2016 był dla Was rokiem udanym :)


 WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!  :) 

Odskocznia Akt I scena!


No siemka! Ostatnio coś mnie wzięło na właśnie odskocznię od codzienności, więc zaczynamy serię odskoczni! :)


NARRATOR


- Britt zejdź z Alvina.. Britt zejdź z Alvina... Britt zejdź że z Alvina! - powtarzała czwórka towarzyszy jak modlitwę. Oczywiście, jak to codziennie chłopak zaczął wkurzać rudowłosą i doszło do rękoczynów.
- Britt, jak cię tak pociągam to możesz powiedzieć! - nie dawał za wygraną chłopak, ale ruda miała na to ciętą ripostę.
- Jesteś tak pociągający jak szczotka do kibla - powiedziała słodko z cwaniackim uśmieszkiem.

- Co oni dzisiaj tak strasznie się kłócą? Dawno się tak ostro nie kłócili - szepnęła Żaneta do chłopaka w niebieskich okularach.
- Nie wiem, ale coś czuję że lepiej zabrać stąd Ellę i Teo - mruknął do niej.
- Tak.. Ella, Teo! Wiecie, że Dave dzisiaj późno wraca, może upieczecie jakieś ciasteczka? - zapytałam słodkiej pary wylegującej się przed telewizorem.
- Tak! - krzyknęli oboje i szybko polecieli do kuchni.
- A my tu ich ogarnijmy..

- Kochana, na twój widok nawet winda ucieka - odpowiedział jej równie słodko i się zaśmiał.
- Śmiejesz się jak żul spod Biedronki - powiedziała z cwaniackim uśmiechem, ale już ostrzej.
- Lepiej uciekaj skarbie, bo jak cię złapie to będzie z tobą źle.
- Damski bokser? Stoję szybciej, niż ty biegasz.
- Wiesz, myślałem, że to blondynki są tępe ale chyba się jednak pomyliłem!
- Ty czerwona zarazo!
- Różowa landryna!
- Wiesz, zamknij twarz bo się już muchy zlatują!
- O, to masz zjazd rodzinny?
- Jesteś dowcipna jak taczka gnoju!
- Schowaj się, bo już małpy polują.
- Spokój! - wtrącił się najstarszy z rodzeństwa nie mogąc już słuchać wyzywającej się dwójki. Co innego, gdy na co dzień Alvin wkurza Brittany bo uwielbia widok zezłoszczonej dziewczyny, a co innego to! Kłócą się tak chyba drugi raz w życiu!
- Czemu mi nie powiedziałeś o wypadku? - spytała z udawaną troską Britt do Alvina, gdyż oboje totalnie zignorowali Szymona.
- Jakiego wypadku? - spytał podejrzliwie.
- No nie mów że masz taki ryj od urodzenia!
- Wiesz, patrząc na ciebie myślę jednak że z moją twarzą nie jest jednak tak źle!
- Uspokójcie się w tej chwili! - podejście drugie okularnika.
- Wysoki jak brzoza, głupi jak koza!
- Odezwało się dziecko z polsatu!
- Sorry, nie rozmawiam z osobami poniżej 0 punktów IQ!
- Takie teksty, to było w latach 80.!
- Uważaj, bo ci się zęby spocą.
- Ty tępa dzido!
- Ty szlaufie ogrodowy! - nagle oboje zamilkli rzucając sobie do oczu błyskawicami. Atmosfera była strasznie napięta, ale Szymon z Żanetą nie mogli już się opanować, słysząc niektóre wyzwiska - po prostu wybuchli śmiechem tarzając się po podłodze. Dawno nie widzieli lepszego kabaretu, bo pomimo wszystko oni się kłócą epicko! Normalnie myśleli, że i oni zaraz zaczną śmiać się w niebogłosy, ale nic takiego niestety nie wystąpiło i to najbardziej zmartwiło roześmianą parę przyjaciół, bo Alvin i Brittany kłócili się tak ostro tylko raz i nikt woli sobie tego nie przypominać, gdyż na samo wspomnienia mrozi krew w żyłach.
- Chcecie powtórki sprzed roku? - zapytał już w miarę spokojny Szymon, a to trochę ocuciło dwójkę kłócących się.. przyjacielo-wrogów.
- Nie - odpowiedzieli chowając dumę w kąt, a w ich oczach znowu rozbłysła wesołość.
- Wiedziałam, że wymiękniesz - zaśmiała się.
- Ja? Chciałabyś! - zaprotestował ze śmiechem chłopak.
- Oj tak.. a twoja kondycja spada jak temperatura w grudniu, powoli a skutecznie!
- To może pomożesz mi ją nadgonić, nadpobudliwa wariatko? - powiedział wesoło Alvin i zaczął uciekać na zapas.
- Niech no ja cię dorwę Sevile! - rozległo się po sekundzie i rudowłosej już nie było, aż się kurzyło.


- Alviś, otwórz drzwi..
- Ani mi się śni! - krzyknął zza zamkniętych drzwi budowli, którą utworzyli z nudów w wakacje z tyłu domu.
- Bo jak chuchnę, jak dmuchnę..
- To ci powietrza zabraknie! - odkrzyknął i uciekł tylnymi drzwiami.
- Wredny gryzoniu, wracaj tutaj! - poleciała za nim

- Patrz, malinkę mam - zaśmiał się chłopak wskazując na szyję.
- No, chyba odkurzacz się w tobie zakochał - odpowiedziała błękitnooka. Chłopak szedł przed nią, tyłem, a ta szła prosto na niego.
- Taka wolna jesteś, że jaki numer telefonu się wyświetla jak stajesz na wagę?
- Ja przynajmniej mogę schudnąć, ty już zawsze będziesz debilem!
- Masz śmiech, jak hamujący pociąg!
- O tobie, mogę powiedzieć 6 liter. Nie, to nie "miłość", to "frajer"!
- Dla każdego osła, jakaś trawka wyrosła..
- Wiesz, nie będę się mścić. Już i tak dość cię los skrzywdził!
- No, zsyłając mi diabła.. w postaci rudej małpy!
- Jak dla mnie, to możesz się nawet zakopać w piasku. Głową w dół!
- No co ty nie powiesz!
- Kiedyś ktoś cię skrzywdzi. I tego dnia nie mogę się doczekać!
- Powinnaś być na plakacie "Mój tata zapomniał prezerwatywy"!
- Wpisz w wyszukiwarkę słowo "idiota" - od razu wyskoczy twoje zdjęcie!
- Masz mózg jak spódniczka mini!
- Z tobą, to nawet nie ma o czym poziewać!
- Niedojad!
- Bezmózg!
- Głupek!
- Tępa dzida!
- Pajac!
- Umiesz chociaż na rodzaj żeński odmienić?!
- Człowiek się uczy całe życie - oprócz lat szkolnych oczywiście!
- Nie gap się tak na t dziewczynę!
- A co, zazdrosna?
- Nie, ale gapisz się na nią jak łysy na grzebień! - stali tak znów ciskając w siebie błyskawicami, dopóki Alvin nie zaczął się śmiać zbijając tym samym dziewczynę z tropu. Chwilę później oboje leżeli na ziemi bełkocząc coś niewyraźnie i śmiejąc się w niebogłosy. Po kilkuminutowym napadzie śmiechu wrócili roześmiani do domu.
- Wykłóceni? Bo potrzebujemy waszej pomocy w domu - powiedział Dave. Przecież jutro Wigilia!
- To ja mogę zapakować prezenty i naszykować piosenkę, Britt chodź ze mną! - powiedział szybko Alvin żeby wymigać się od obowiązków i zanim ktokolwiek zdążył zaprotestować już siedział z Brittany w jego pokoju.
- Po coś mnie tu zaciągnął deklu?!
- A co, chciałabyś dostać za zadanie odkurzyć trawnik?! - krzyknął i ze śmiechu aż upadł, a dziewczyna zgięła się w pół.
- Dobra, t-to.. daj te - kwiliła przez śmiech - prezenty! - jednak nie mogli się opanować i nadal się śmiali.
- Są pod łóżkiem - odpowiedział po upływie kilku minut i wyjęli pudło z prezentami na środek pokoju.
- Masz papier ozdobny? - zapytała dziewczyna i zaczęła poszukiwania. Niedługo musiała szukać, bo znalazła go (o dziwo) na biurku. Przy dwóch parach rąk opakowanie podarunków nie trwało długo, ale prezent dla Brittany i tak pozostał zagadką. Jeżeli w ogóle jest.. pomyślała ale od razu potrząsnęła głową.
- Zabierzemy się za piosenkę? - zapytała gdy prezenty były gotowe.
- Wiesz co mi się przypomniało? Lekcja muzyki - uśmiechnął się szeroko i odsłonił zęby.
- Co.. a tak! - zaśmiała się.



Ostatnia lekcja, muzyka. Alvin i Brittany siedzą razem w ostatniej ławce - oczywiście spóźnieni i zaciekle o czymś dyskutują. Nauczycielka akurat dzisiaj rozdaje testy z muzyki starożytnej.
- Na co komu testy z muzyki? Tylko jakiś dekiel mógł to wymyślić - mruknął Alvin.
- Całkowicie przyznaję ci rację! - odpowiedziała. 
- Miller! - krzyknęła nauczycielka - Co ty robisz? 
- Kwiatki sadzę - odpowiedziała z pełną powagą. Brittany była miłą i grzeczną uczennicą, ale do czasu. I do tych nauczycieli, których lubiła, a tej wredoty wręcz niecierpiała. 
- Na końcu tej linijki, siedzi idiota - powiedziała wskazując przedmiotem właśnie na dziewczynę, a była ona znana z ciętego języka - jak Alvin. 
- A do którego końca linijki się pani odnosi? - zapytała słodko. 
- Miller, do dyrektora! I to bez dyskusji!
- O szkoda... a miałam ochotę na ploteczki! - cała klasa już nie ukrywała śmiechu, tylko klasycznie wybuchli, a Alvin mając ochotę na dobrą sprzeczkę stanął w obronie koleżanki.
- Anka, a nie wiesz że po nazwisku to po pysku? - wtrącił się i przybili sobie żółwika z Britt. 
- Zaraz wezwę waszych opiekunów!
- O! To niech pani ich pozdrowi i zapyta co na kolację, bo ja to jestem głodna - odsłoniła zęby dziewczyna, a klasa znów parsknęła śmiechem. 
- Zachowujecie się jak zwierzęta w zoo! Zero szacunku! Do dyrektora, natychmiast! 
- O, to ma pani zjazd rodzinny? 
- I jak chce się pani wyżyć, to nie niszczyć dzienników ani ławek, tylko na box iść trzeba! - kobieta już nie wytrzymywała i podeszła do niczym niewzruszonej dwójki z zamiarem zaciągnięcia ich do gabinetu.
- Dotknij mnie, a zacznę krzyczeć że mnie bijesz, cała klasa mi zaświadczy łącznie z Alvinem, kamer w salach nie ma i nikt pani nie uwierzy. - powiedziała z uśmiechem. 
- Macie minutę, aby znaleźć się w pokoju dyrektora.
- Co tak pani się spina, zmarszczek dostanie - dodał chłopak. 
- I powtarza się pani - poparła go rudowłosa.
- A do tego dyrektora tak chce nas pani wysłać, prezenty ma dla nas? - powiedzieli równocześnie wychodząc z sali, z plecakami oczywiście.
- Co wy robicie? Wracać tu i zostawiać rzeczy! 
- To się zdecyduj Ania, bo my mamy iść do dyrektora - puścił jej oczko Alvin ale się nawet nie odwrócili. - Elo! - krzyknęli na wychodne i cała klasa ze śmiechem ich pożegnała nie zwracając uwagi na drącą się nauczycielkę muzyki. 
- Ciekawe, co zrobi jutro na zaliczeniu - zaśmiała się dziewczyna.
- Będzie MUSIAŁA nam wstawić 6 - odpowiedział jej chłopak - dobra kłótnia na koniec dnia zawsze spoko, ale i tak wolę wkurzać ciebie - dodał ze śmiechem.
- Dzięki Alvin, chyba - dołączyła do niego dziewczyna i przybijając piątkę ruszyli do domu. 




- To było epickie - zaśmiała się na samo wspomnienie.
- A najlepsze było to, że nie mieliśmy kary - dodał Alvin dołączając do przyjaciółki.
- Może jednak weźmiemy się za tą piosenkę?
- Po co? I tak ja ją napiszę lepiej - zaczął z błyskiem w oku.


Anything you can do, I can do better.
Ha!
I can do anything better than you.

No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can,
Yes, I can!

Anything you can be, I can be greater.
Sooner or later, I'm greater than you.


No, you're not. Yes, I am.
No, you're not. Yes, I am.
No, you're not. Yes, I am,
Yes, I am!

I can shoot the partridge with a single cartridge.
I can get a sparrow with a bow and arrow.

I can live on bread and cheese.
And only on that?
Yep.
So can a rat!

Any note you can sing, I can sing higher.
I can sing any note higher than you.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't! Yes, I can!

How do you sing that high?
I'm a girl!
Anything you can say, I can say softer.
I can say anything softer than you!

No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can,
Yes, I can!

I can drink my liquor, faster than a flicker.
I can drink it quicker and get even sicker!
I can open any safe.
Without bein' caught?
Sure!
That's what I thought, you crook!

Any note you can hold, I can hold longer.
I can hold any note longer than you.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can,
Yes, I can!

Yes, you can!

Where you keep all that air?
Ugh..
Oh!

Anything you can say, I can say faster.
I can say anything faster than you!
No, you can't. Yes, I can.No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can!

I can jump a hurdle.
I can wear a girdle.
I can knit a sweater.
I can fill it better!
I can do most anything!
Can you bake a pie?No..
Neither can I..
Anything you can sing, I can sing sweeter.
I can sing anything sweeter than you.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Yes, I can.
No, you can't. Oh yes, I can.
No, you can't, can't, can't!
Yes, I can, can, can!
Yes, I can!
No, you can't!


- Tego raczej nie zaśpiewamy - zaśmiała się dziewczyna z lekką zadyszką.
- No nie - dołączył do niej Alvin - All I want for Christmas?
- Ty i ja - uniosła brew.
- Może jednak nie - wycofał się od razu jak zrozumiał.


Oh the weather outside is frightful
But the fire is so delightful,
And snice we've no place to go,

Let it snow!
Let it snow!
Let it snow!

Man, it doesn't show signs of stopping
And I brought me some corn for popping,
The lights are turned way down low,
Let it snow!
Let it snow!
When we finally kiss goodnight,
How I'll hate going out in the storm!
But if you'll really hold me tight,
All the way home I'll be warm.

And the fire is slowly dying
And my dear, we're still goodbyeing,
But as long as you love me so,
Let it snow!
Let it snow!
And snow!

When we finally kiss goodnight,
How I'll hate going out in the storm!

But if you'll really grab me tight,
All the way home I'll be warm.

Oh, the fire is slowly dying
And my dear, we're still goodbyeing,
But as long as you love me so,
Let it snow!
Let it snow!
Let it snow!



- To może im się spodobać - zaśmiali się oboje i zeszli na dół.


WIECZÓR

- Odpierwiastkuj się ode mnie ty ilorazie nieparzysty bo jak cię zlogarytmuje to ci zbiór zębów wyjdzie poza nawias! - krzyknęła rudowłosa, gdy Alvin po raz kolejny zakłócał jej spokój podczs medytacji.
- Myślałem, że to siedzenie ma cię uspokoić - zaśmiał się niewzruszony.
- Urgh... wredny jesteś!
- Dzięki! - uśmiechnął się od ucha do ucha, jakby usłyszał największą pochwałę.
- Oj weź milcz, jak do mnie mówisz!
- Nope - odpowiedział - Znalazłem ostatnio taki fajny tekst i od razu pomyślałem o tobie - powiedział podejrzanie.
- Jaki? - zapytała.
- Kochaj deszcz... tylko on na ciebie leci! - zaśmiał się i wiedząc, że już Brittany ma go dość zaczął uciekać przed rudowłosą.






No to tu dokończę ;) Chodzi oto, że o tym czy następne części mają być, decydujecie wy. Jeżeli chcecie tylko rozdziały, to nie ma sprawy ja mogę pisać rozdziały :) A ta Odskocznia, taki Musical, jeżeli wam się spodobał i chcecie go kontynuować i tak by nie trwał długo! Może 3-4 akty a częściej bym ją może dodawała i szybko skończyła :) Ale jeżeli chcecie rozdziały, nie ma problemu! :) Bo to też chodzi oto, że to by była taka.. historia kompletni nie związana z opowiadaniami. To jak... podoba się? ^^
Jaka ja miła, grzeczna i ugodowa! :D I to już koniec rocznicowych niespodzianek! Teraz wasza kolej :D ^^

ASK z Alvinem!



No siemka! Tak, tak wiem, opóźnienie.. ale oceny! ><


Bretania Młynarz pyta:

1. Co czujesz do Brittany? 
A: Uczucie. 
2. Czy to miłość? 
A: Może. 
3. Czy twoi bracia tak uważają? 
S-T: Prawdopodobnie :D
4. Myślisz o niej w nocy? 
A: Jest taka możliwość ;) 
5. Śniłeś o niej kiedyś? 
A: A co cię to?
6. Wyobrażałeś sobie was jako parę o czasu przyjazdu do hogwartu? 
A: Mogłabyś przestać?
7. Umiesz czarowac? 
A: Czegoś się musiałem nauczyć xD
8. Jakie jest twoje ulubione zaklęcie? 
A: Wszystkie, które służą do kawałów :D
F-G: I tak ma być :D 
9. Umiesz latac na miotle?
F-G: Ma świetnych nauczycieli :D 
10. Są miotly w rozmiarze wiewiórek?
A: Jakoś od dłuższego czasu jestem człowiekiem.. -.- 
11. Masz mini różdżkę czy normalnej wielkości? 
A: Czytaj powyżej -.- 
12. Kiedy ostatnio gadałeś z Brittany? 
A: ...
13. Kiedy ostatnio ją przytuliles? 
A: ....
14. Kiedy ostatnio ją pocałowałes?
A: ... 
R: Iga! On tak może?!
I: Tak. 
15. Jaki masz ulubiony kolor włosów u dziewczyn?
A: Ładny ;)  
16. A kolor oczu?
A: Głęboki ;) 
17. Jesteś prawo czy leworęczny?
A: Prawo! Sweg! :D
F-G: PrA-Taworęczni rządzą! :D 
18. Ulubiona lekcja w hogwardzie?
F-G-A-Au-D-L: Przerwa :D  
19. Znienawidzona lekcja w hogwardzie? 
F-G-A-Au-D-L: Eliksiry.. >< 
20. Co sądzisz o snapie ?
A: Czo to? :D
21. Według ciebie jest przystojny? 
A: Oczywiście! Ktoś inaczej twierdzi? :D 
22. Planowałes już dzieci? 
A; Może :D 
23. Jak tak to ile?
A: Secret :D 
24. A z kim? 
A: Dziewczyną :D 
25. Z Brittany? 
A: Przestań  nią pytać. 
26. A może z charlene? 
A: Pogibało cię?!
27. Uważasz że żaneta jest ładna? 
A; Na swój sposób :D 
28. A Ela? 
A: To samo :) 
29. A Sara? 
A: Również :D
30. Podoba Ci się któraś z nich czy wolisz Britt? 
A: Daj mi spokój. 
31. Czy twoi bracia wybaczysz by Ci wszystko? 
A: ..obawiam się że nie kapuję xD
32. Nawet przespanie się z żanetą? 
A-S-Ż: CO?!
33. A z Elą?
A-E-T: ..-.-
34. A z Sarą?
A-L-S: ...-.-
35. Spałes kiedyś z brit? 
I: Nie pytaj już o nią. 
36. A z charlene? 
A: Nie. 
37. A z chłopakiem?
A: Chyba cię coś pogrzało!
38. Lubisz kakao? 
A: Igaa! Kakałko chcę!
I: A co ja? Służąca?
A: Proszę :( 
I: DObrze, dobrze :* 
39. A placki?
A: XD
40. A mnie?
A: Nawet nawet :D 

Wyzwania: 
Przyznaj się przed braćmi i wiewióretkami czy chciałbyś cofnąć czas do po you na wyspie przed wasza kłótnią z Brittany? Żebyscie nigdy nie byli w hogwardzie nigdy nie zdążyła się kłótnią a Britt by żyła a wy nie wierzyliscie że hogwart istnieje i nigdy nie zostaliśmy tam przyjęci. 
I: Nie.

2. Idź do doumbledora i spytaj się czy można tak cofnąć czas do pobytu na wyspie żeby nikt nie pamiętał o późniejszych wydarzeniach.
I: Nie. 


Natalia chce się dowiedzieć: 



1. Jak się czujesz?
A: Nawet, nawet ;) 
2. Boisz się mnie?
A: A w życiu :D 
3.Chodzisz w żałobie?
A: Znowu...
4. Z czym ci się kojarzy Hogwart po tej tragedii?
A: Ten...
5.Czy naprawdę (mocno xD) kochałeś Britt?
A: Temat...
6.Lubisz zakuwać?
A: Jaaaasne! Zakuwam dzień i noc normalnie! XD :D
7.Kontaktujesz się z Dave'em od czasu wyjazdu?
A: Dzwonimy do niego raz w tygodniu :) 
8.Wolałbyś żyć na świecie sam czy w niebie z Britt?
A: Znowu zaczynasz? 
9. Jesteś katolikiem czy niewiężącym?
A: Katolik :) 
10. Lubisz swoje ASKi ?
A: Mogą być, psychika moja ich nie lubi :D 
11.Ktoś ci się podoba (oprócz Britt)?
A: Nie. 
12.Kawa z bitą śmietaną i toffi VS kakao.
A-S-T: Kakao! Zdecydowanie xD :D 
13.Bordowy VS czerwony.
A: Czeeerwony :D 
14. Życie wiewiórki VS życie człeka xD
A: Człeka! Sweg :D 
15.Oceń Ige (0/10)
I: O :D 
A: Ey, a gdzie tu 100? Bo dałbym 101 :D 
I: Aww! <przytula Alvina>
16.Przyznaj się - co robisz gdy wylejesz ostatni kubek z kałkiem?
A: Wariuję :D
17.Gdy coś zbroisz co robisz? XD
A: Śmieję się i zwalam na Leo :D
L: Ja na Szymka :D
S: Ja na Igę :D
I: I wtedy koniec gry, bo już wiadomo kto to zrobił :D 
18.Drugie imię? //Jeśli nie ma to napisz jakie chciałbyś mieć.
A: Nie powiem! :D
19.Ubrałbyś się w obcisłą sukienkę za 1000000$?
A: NOPE.
20.I ostatnie, podobało się?
A: Tak, dzięki :D 

WYZWANIA
1.Użyj na Szymku wirgatium lewiosa (nwm jak to się pisze xD) kiedy śpi.
A: Dobra! :D
S: ..muszę się zaopatrzyć w kawę -.- 
2.Ucz się pilnie jeden dzień xD (bez żadnych psikusów itp.)
F-G-L-S: ...hahahahahahahahahaha :D



Wilczek Miękkie Łapki jest ciekawa: 


1. Obawiasz się mnie? x3
A: Nope :D 
2. Często myślisz o Britt?
A: Tak. 
3. Żałujesz, że z nią byłeś?
A: Nie! 
4. Teraz ryjemy banię xD Wiesz jak wygląda ośmiornica? 
A: Jasne xD
5. Myślisz, że ona ma 8 rąk czy 8 nóg? 
A: Eeee.. 4 nogi i 4 ręce :D 
6. Na cholerę jej tyle kończyn?
A: SIę jej trza zapytać! :D 
7. Dlaczego pizza jest okrągła, kawałek trójkątny, a pudełko kwadratowe? o.O
A: Bo ludzie lubią kształty :D 
8. Czy przyszło Ci kiedyś na myśl, żeby przejść na wegetarianizm?
A; Jasne! Musiałbym se kulką w łeb strzelić :D 
9. Jeśli człowiek przez cały dzień nic nie robił to skąd wiadomo kiedy skończył?
A: Jak wybije północ :D 
10. Zdarzyło ci się "połknąć" beknięcie?
A: Nie, nie trzymam :D 
11. Jeśli tak, to zamieniło się ono w pierdnięcie?
A: XD
12. Jeśli poruszałbyś się z prędkością dźwięku i puściłbyś bąka, czy najpierw go usłyszysz czy poczujesz?
A: ...Szymooon!
S: Teoretycznie to niemożliwe, ale..
A: Niepotrzebne nam ale :D 
13. Jaki kolor ma lustro?
A: Taki jak to co pokazuje! :D 
14. Jak niewidomi śnią? Słowami?
A: Czarnom plamom :D 
15. A jak głuchoniemi myślą? Obrazami?
A: Maybe;) 
16. Jak myślisz, do czego są tampony?
A: Nie chcę wiedzieć XD
17. A podpaski?
A: Niestety XD durna biologia -.- 
18. Chcesz kakałko? 
A: Kocham! <3 :D
19. Lubisz swoje aski?
A: Nawet :D
20. A mnie? x3
A: Tak ^^ :D 



Brittany chciałaby wiedzieć:


1. Jak się czujesz po stracie Britt?
2. Ona nie żyje?
3. Żałujesz ze nie zdążyłeś zrobić czegoś kiedy jeszcze zyła?
4. Chciałbyś żeby wróciła?
5. Uważasz że jest to możliwe?
6. Kochałeś ją?
7. Pytałeś się dumbledora czy można ją ożywić?
8. Pytałaś się czy można cofnąć czas na przed to zdażenie?
9. co oddałbyś żeby wróciła?
10. Od jakiego czasu nie żyje?
11. Jesteś w żałobie?
12. Czy gdybyś miał wybór między martwą britt i wymazaniem sobie jej z pamięci a cofnięciem czasu i zapomnieniem hogwartu kłotni po powrocie z wyspy i zostaniu na wyspie razem z wiewioretkami britt i swoimi braćmi co byś wybrał?
13. Wesz że dumbledor może wykonać obie te rzeczy?
14. Byłbyś pewien swojej decyzji?
15. Byłbyś gotowy zapomnieć Hogwart byle by brittany zyla z wami na wyspie?
16. Jakiego dnia britt umarła?
17. Jak znoszą to jej siostry?
18. A jak ty to znosisz?
19. Wiesz że brittany mowila kiedyś o twoich oczach fabryka czekolady?
20. Wiesz ze tobie ufała najbardziej a ty ja zawiodłeś?
21. Wiesz że to nie twoja wina że nie zyje?
22. Obwiniasz się o coś.
A: Pytania od 1-22: .... Mówiłem, nie będę odpowiadał na pytania dotyczące JEJ!
23. Jesteście już wiewiórkami czy ciągle ludzmi?
A: Ludzie rządzą :D 
24. Podoba ci się ktoras dziewczyna z hogwartu?
A: Podobała.. 
25. co czujesz gdy widzisz szęśliwych: Szymona i Żanete, Eleonoreę i Teo, Leo i Sare?
A: A co mam czuć? Szczęście, że im się układa :)
26. Pisałeś kiedyś piosenki?
A: Kilka..
27. Byłeś kiedyś zakochany w charlene?
A: Szczerze? Nie pamiętam XD
28. chciałeś mieć kiedyś dzieci?
A: Mam 15 lat! XD
29. W ilu językach umiesz mówić?
A: 3 :D
F-G: Nie wierzę! Jakich? :D
I: Polski, angielski i francuski, nie wiedzieliście? :D
F-G: Nie.... hahaha :D
30. Jak opisałbyś oczy brittany?
A: Długo. 
31. czy szymon i brittany mieli takie same oczy?
A: Nie!
32. lubisz różowy?
A: Tak.. 
33. a żółty?
A: Tak xD 
34. zielony?
A: Da :D
35. niebieski?
A: Yes :D 
36 czarny?
A: Si :D 
37. czerwony? XD
A: Te amo! :D 
38. największe marzenie zyciowe?
A: Gwiazda rocka! :D 
39. jakie było największe marzenie brittany?
A: ...
40. dałbys rade je spełnić?
A: Tak. 

wyzwania
1. powiedz na dziedzińcu hogrartu co czułeś do britt
I: Nie musi.. okażcie trochę uczuć!
2. przyznaj ze byłes idiotą kiedy ją raniłeś
I: Wy ciągle o jednym...






O matko.. te ask ciągnął się za mną od miesiąca XD Jest słaby i nudny, ale rocznica bloga to rocznica więc go dokończyłam i dodaję :) No, więc... były o wieeeele lepsze aski, le ten chyba nie jest aż tak zły, co? ;) No :D Dobra, to wy tu czytajcie a ja lecę do następnej niespodzianki! Jak rocznica, to na całego :D