piątek, 23 września 2016

Rozdział 20



- Chang dostał furii - warknął Bartek na - jak mogliście zrobić coś takiego?! Zaraz wszystkich was przesłucha, wymierzy kary! Wy idioci, on odwołał dzisiejsze zadanie!
- O jejku jejku, ktoś pobrudził mu perukę - Brittany wywróciła oczami.
- Tak! Czy wy nigdy nie umiecie się opanować?!
Wszyscy oprócz Bartka wymienili porozumiewawcze spojrzenia i wzruszając ramionami odparli zgodnie:
- Nie - zaraz po tym wybuchając śmiechem.
- Oh, tak, bardzo śmieszne - syknął śmiertelnie chłopak - Bardzo!
- Stary, wyluuuzuj! - poklepał go po ramieniu ze śmiechem Alvin - Damy radę! - odsłonił ząbki w uśmiechu i odszedł do rudej, obejmując ją pewnie w pasie - Prawda młoda?
- Prawda, staruchu - odparła dziewczyna, w odpowiedzi waląc go lekko w ramię i z obrotem znacząco się odsuwając.
- E e e - chłopak uśmiechnął się zadziornie i obejmując dziewczynę w pasie od tyłu wpił się ustami w jej szyję, mrucząc głośno - To my już pójdziemy - po czym wyprowadzając rudą z pomieszczenia, zamknął za sobą drzwi kopniakiem, podczas gdy wszyscy pozostali w pomieszczeniu wymienili spojrzenia i wybuchli głośnym śmiechem.

Po samym zamknięciu drzwi ruda szybko odwróciła się do chłopaka, wskakując na niego i oplatając mu nogi w pasie, wplatając ręce w jego włosy, a ten złapał ją pewnie za uda i kierując się szybko do ich pokoju wpił się pewnie, namiętnie w jej usta, i gdy już miał otwierać drzwi kolanem nagle zza rogu wyleciał wściekły jak osa Chang.
- Tu jesteście! - szybko, już bez peruki na głowie, do nich podleciał, podczas gdy zdezorientowana para niechętnie się od siebie odrywała.
- Baaawo, Chang, chcesz medal z ziemniaka? - wywróciła oczami zirytowana Britt, stając niechętnie obok swojego chłopaka. Ten zaś nic nie odpowiedział, tylko z furią
w oczach złapał ją zdecydowanie za mocno za włosy i przycisnął do ściany.
- Policzymy się! - krzyknął prosto w jej zamartą twarz.
- PUSZCZAJ JĄ! - ryknął brunet, próbując szybko wyrwać mu dziewczynę. Chang za to tylko wepchnął chłopaka kopem do pokoju zamykając w nim od środka i łapiąc mocniej szarpiącą się dziewczynę pewnie skierował się do swojego gabinetu.
- Puszczaj! Puszczaj mnie! - pisnęła nastolatka, coraz bardziej próbując się wyrwać. Mężczyzna kompletnie nie reagując wepchnął ją mocno do pomieszczenia, warcząc wściekle:
- To teraz się zabawimy.

Finnick i Seba, cali roześmiani prowadząc ze sobą Mię kierowali się do pokoju bruneta, nie słysząc przeraźliwych pisków i błagań z drugiego końca ośrodka, zagłuszonych przez gwar i głośną muzykę, aż nagle poczuli jak znajomy brunet z rozciętym łukiem brwiowym wpada na nich z impetem.
- Jak łazisz?! - szybko, głośno krzyknął już próbując polecieć dalej.
- Wooo! - Seba szybko go zatrzymał - Gdzie tak lecisz?
- On ma Brittany! -ryknął chłopak próbując się wyrwać.
- CO?! -krzyknęła razem cała trójka.
- Dajcie mi do cholery dostać się do mojej dziewczyny! - krzyknął śmiertelnie Alvin i błyskawicznie puścił się sprintem do odpowiedniego pomieszczenia, podczas gdy Finnick i Seba natychmiast ruszyli za nim. Mia, mrugająca wielokrotnie, w końcu otwierając szeroko oczy, szybko puściła się za nimi biegiem.

Natychmiast dobiegający do drzwi brunet, wpadając na nie z impetem zaczął okładać je pięściami, szarpiąc za klamkę. 
- OTWIERAJ!!! - ryknął chłopak, rozwścieczony jeszcze bardziej przez wyraźne, płaczliwe błagania rudej. 
- Na trzy! - krzyknął Finick, ustawiając się razem z Sebą metr przed drzwiami. 
- Raz... Dwa... Trzy! - BUM! Trzask wywalonych drzwi, chwilowa cisza, ryk syreny, czerwone światła, płacz rudowłosej, krzyk Changa. Brunet błyskawicznie zabierający swoją dziewczynę, która wtula się w niego niesamowicie mocno, w całkowicie poszarpanych ubraniach i braku dolnej bielizny. Finnick i Seba unieszkodliwiający chińczyka i szybko wybiegający do pokoi. Alvin szybko wybiegający z dziewczyną do lasu. Chłopaki zgarniający bagaże, Mię, Ellę i Teo i wylatujący błyskawicznie do lasu. Bartek od razu przygotowujący się do wyłączenia prądu. Szelest krzaków, krzyki z daleka ochrony, maksymalnie przyspieszone oddechy i trzask łamanych gałęzi. 
Jeden cel. 
Płot. 
Przejść. Przez. Płot. 
Ciemność. 
Sprint, błyskawiczne dobiegnięcie do celu. 
Mia i Ella sprawnie przechodzące na drugą stronę, za nimi Theo i Seba obładowani bagażami, cała czwórka będąca już na niesamowitym lodzie. 
Alvin, z dziewczyną na rękach zwinnie wspinający się na górę. Za nim, asekurujący go Finnick. 
Skok. 
Lód. 
Kilka fikołków. 
W ostatniej chwili odsunięcie się od włączanego na nowo płotu. 
Szalejące oddechy. Niesamowite zimno. 
Jedna myśl - wolność.
I przerażająco puste, zimne, niesamowicie cierpiące, przerażone, matowe, bez swoich charakterystycznych iskierek, nieufne, błękitne oczy rudej. 


*********************************************************************************
Wymiękam. 
Liceum to nie dla mnie. 
Mam dość.
Wypisuję się. 
Ja chcę do podstawówki.
HELP ME. 

niedziela, 18 września 2016

Rozdział 20 - Wstęp!



- Chang dostał furii - warknął Bartek na - jak mogliście zrobić coś takiego?! Zaraz wszystkich was przesłucha, wymierzy kary! Wy idioci, on odwołał dzisiejsze zadanie!
- O jejku jejku, ktoś pobrudził mu perukę - Brittany wywróciła oczami.
- Tak! Czy wy nigdy nie umiecie się opanować?!
Wszyscy oprócz Bartka wymienili porozumiewawcze spojrzenia i wzruszając ramionami odparli zgodnie:
- Nie - zaraz po tym wybuchając śmiechem.
- Oh, tak, bardzo śmieszne - syknął śmiertelnie chłopak - Bardzo!
- Stary, wyluuuzuj! - poklepał go po ramieniu ze śmiechem Alvin - Damy radę! - odsłonił ząbki w uśmiechu i odszedł do rudej, obejmując ją pewnie w pasie - Prawda młoda?
- Prawda, staruchu - odparła dziewczyna, w odpowiedzi waląc go lekko w ramię i z obrotem znacząco się odsuwając.
- E e e - chłopak uśmiechnął się zadziornie i obejmując dziewczynę w pasie od tyłu wpił się ustami w jej szyję, mrucząc głośno - To my już pójdziemy - po czym wyprowadzając rudą z pomieszczenia, zamknął za sobą drzwi kopniakiem, podczas gdy wszyscy pozostali w pomieszczeniu wymienili spojrzenia i wybuchli głośnym śmiechem.

Po samym zamknięciu drzwi ruda szybko odwróciła się do chłopaka, wskakując na niego i oplatając mu nogi w pasie, wplatając ręce w jego włosy, a ten złapał ją pewnie za uda i kierując się szybko do ich pokoju wpił się pewnie, namiętnie w jej usta, i gdy już miał otwierać drzwi kolanem nagle zza rogu wyleciał wściekły jak osa Chang.
- Tu jesteście! - szybko, już bez peruki na głowie, do nich podleciał, podczas gdy zdezorientowana para niechętnie się od siebie odrywała.
- Baaawo, Chang, chcesz medal z ziemniaka? - wywróciła oczami zirytowana Britt, stając niechętnie obok swojego chłopaka. Ten zaś nic nie odpowiedział, tylko z furią w oczach złapał ją zdecydowanie za mocno za włosy i przycisnął do ściany.
- Policzymy się! - krzyknął prosto w jej zamartą twarz.
- PUSZCZAJ JĄ! - ryknął brunet, próbując szybko wyrwać mu dziewczynę. Chang za to tylko wepchnął chłopaka kopem do pokoju zamykając w nim od środka i łapiąc mocniej szarpiącą się dziewczynę pewnie skierował się do swojego gabinetu.
- Puszczaj! Puszczaj mnie! - pisnęła nastolatka, coraz bardziej próbując się wyrwać. Mężczyzna kompletnie nie reagując wepchnął ją mocno do pomieszczenia, warcząc śmiertelnie:
- To teraz się zabawimy.

Finnick i Seba, cali roześmiani prowadząc ze sobą Mię kierowali się do pokoju bruneta, nie słysząc przeraźliwych pisków i błagań z drugiego końca ośrodka, zagłuszonych przez gwar i głośną muzykę, nagle poczuli jak znajomy brunet z rozciętym łukiem brwiowym wpada na nich z impetem.
- Jak łazisz?! - szybko, głośno krzyknął już próbując polecieć dalej.
- Wooo! - Seba szybko go zatrzymał - Gdzie tak lecisz?
- On ma Brittany! -ryknął chłopak próbując się wyrwać.
- CO?! -krzyknęła razem cała trójka.
- Dajcie mi do cholery dostać się do mojej dziewczyny! - krzyknął śmiertelnie Alvin i błyskawicznie puścił się sprintem do odpowiedniego pomieszczenia, podczas gdy Finnick i Seba natychmiast ruszyli za nim. Mia, mrugająca wielokrotnie, w końcu otwierając szeroko oczy, szybko puściła się za nimi biegem.


********************************************************************************

...Wstęp ma być krótki, prawda? XDD
A że Iga złapała lenia to jej się nie chce przepisywać całego rozdziału z zeszytu, ani wam wciskać jakiś bajeczek...XD
No, ale! W wstępie i tak się dużo dzieje :D Nie sądzicie? XD
Myśleliście że ja serio im pozwolę tak po prostu uciec?
Nie.
XDD
Jestem złym człowiekiem, wiem XD Ale dobra! Podoba się? ^^

piątek, 9 września 2016

Ogłoszenie!!!

HEEEEEYYY!!! <3 <3 <3

Jejku, nareszcie! Zasługuję na powieszenie ;-; 
Wraaacaaaam! :D 
Jest tu jeszcze ktoś? XD
Odezwać się, czy chcecie żebym wróciła i nareszcie znów zaczęła tu pisać...!
I od razu dajcie mi moje miśki znać, czy chcecie kontynuowanie tej serii czy coś nowego :D 
Kocham was! <3 
Jejku, jak ja się stęskniłam <3